03.03.2015 - Pogodowy kogel-mogel

Wtorek, 3 marca 2015 · Komentarze(3)

Od słoneczka aż po śnieg. Ale po kolei, rano słonecznie, chłodno i trochę wietrznie i oczywiście brak czasu na rower :( Zaraz po południu już mogłem troszkę po rowerować. Na początek "19" do Kraśnika, nie dosyć, że pod wiatr to jeszcze szum pędzących blachosmrodów nie pozwalał mi delektować się muzyką. Tam odbiłem na Urzędów a potem Borzechów, Bełżyce i do domku. Nad głową przybywało chmur i tuz przed domem zaczęło kropić. Gdy już sączyłem gorącą kawkę za oknem na chwilę rozpętał się prawdziwy armagedon. Z nieba sypało się coś podobnego do pokruszonego styropianu. I zrobiło się biało a trochę później mokro :(
http://www.gpsies.com/map.do?fileId=kzqpfcctouavhsie

Komentarze (3)

U Ciebie sypał pokruszony styropian, a u mnie biała kasza i lodowe igły z mega intensywnością. Dodam, że jechałam bez kominiarki. Zafundowałam sobie lodowe bicze, tylko nie na tą część ciała. Tobie się udało - zdążyłeś wrócić do domu :)

Basik 20:51 czwartek, 5 marca 2015

Z tego wynika, że to białe cholerstwo wędrowało sobie z zachodu na wschód ;)

Mariobiker1973 10:10 środa, 4 marca 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!