11.04.2015 - Wojna z wirusem

Sobota, 11 kwietnia 2015 · Komentarze(3)

Pieruństwo, które mnie dopadło rozwaliło mi plany na weekend. Dzisiaj było już dużo lepiej ale nadal jest nieciekawie. Kilka kilometrów koło domu (lekarz, apteka) w pięknym słoneczku. Przy okazji zniknęły nadprogramowe poświąteczne kilogramy.

Komentarze (3)

Są rzeczy ważne i ważniejsze, a zdrowie jest najważniejsze. Kuruj się i wracaj na rower w pełni sił. Pozdrawiam.

Basik 19:10 niedziela, 12 kwietnia 2015

Dzięki Norbert.

Mariobiker1973 19:44 sobota, 11 kwietnia 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!