26.07.2015

Niedziela, 26 lipca 2015 · Komentarze(8)

Tak pechowego (rowerowo)  weekendu to już dawno nie miałem. Wczoraj burza pokrzyżowała plany na wieczorną przejażdżkę. Dzisiaj kiedy pogoda była rowerowa to zaliczyłem dzwona :( Mocno poobijany wylądowałem na pogotowiu. Całe szczęście że gnaty są całe i skończyło się na szlifach. Chociaż ten krwiak na łokciu nie bardzo podobał się lekarzowi. Jakoś doturlałem się do domu bo rower nie ucierpiał. Jutro pewnie wszystko będzie mnie boleć.


Po wczorajszych opadach nie było już śladu
Po wczorajszych opadach nie było już śladu © MARIOBIKER1973


Załatwiony na cacy
Załatwiony na cacy © MARIOBIKER1973

Komentarze (8)

@De5troy3r Niestety wyeliminowało :( przynajmniej na jakiś czas. Teraz to mogę sobie pośmigać tylko na rowerku stacjonarnym.
@arek1973 Coś ta niedziela nie była łaskawa dla naszego rocznika

Mariobiker1973 15:23 środa, 29 lipca 2015

No cóż tak czasami bywa. Dobrze, że nie wyeliminowało to Ciebie z jazdy.

Pozdrawiam,
Piotrek.

De5troy3r 08:17 środa, 29 lipca 2015

Coś było nie tak z tą niedzielą bo ja miałem podobną, najpierw złapałem dętkę a potem rowerzysta mi wymusił. W sumie też miałem szczęście w nieszczęściu bo rower cały a jedynie zaliczyłem odrapania kończyn i owijki oraz lekkie stłuczenie prawej strony miednicy i kości prawego przedramienia.

arek1973 20:16 wtorek, 28 lipca 2015

Tak to Krzysiu czasem bywa :( Mam tylko nadzieję, że w miarę szybko wrócę na rower.

Mariobiker1973 18:08 wtorek, 28 lipca 2015

Ale żeś się przyłatwił... bolało pewnie lekko... Mario ale co tam twardziel jesteś...

kbialy2002 14:38 wtorek, 28 lipca 2015

Na rondzie jadący prze de mną zamiast pojechać prosto postanowił skręcić w lewo tylko zapomniał ten manewr zasygnalizować.

Mariobiker1973 09:10 wtorek, 28 lipca 2015

Paskudnie wygląda, dobrze że kości całe.

mxdanish 15:16 poniedziałek, 27 lipca 2015

co się stało ?

dodoelk 13:07 poniedziałek, 27 lipca 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!