Po kontrolnej wizycie u chirurga i kamień spadł mi z serca. Po obejrzeniu RTG stwierdził, że miałem dużo szczęścia i wszystkie gnaty mam całe. Teraz czeka mnie tylko sporo ćwiczeń aby prawa ręka wróciła do pełnej sprawności. Sierpień prawie na pewno jest stracony ale wrzesień może da się uratować :) Puki co pozostaje mi kręcenie na rowerku treningowym.
Dzięki Paweł :) Krzysiu pamiętam o przyszłorocznym sierpniu, dla mnie to priorytet na 2016 rok. Mam nadzieję, że dojdę do pełnej sprawności na wrzesień i wystartuję w Tour De Pomorze. Na razie to nawet po asfalciku bez dziurek jest ciężko. Łapa boli już przy samym trzymaniu jej na kierownicy a o zmianie biegów i używaniu hamulca nie ma mowy. Jest hu...o ale jestem dobrej myśli. Pozdrawiam :)