23-10-2015
Piątek, 23 października 2015
· Komentarze(0)
Praca. W końcu sucho i w miarę ciepło. Niestety w drodze powrotnej do domu miałem spotkanie z Renault Scénic i znowu jestem trochę poobijany. Jestem wściekły bo to druga taka akcja w tym roku i znowu nie było w tym mojej winy. Najbardziej wkurzony byłem na tłumaczenie kierowcy że nie widział mnie włączając się do ruchu bo mój rower był mało widoczny (fotka nr 2).

Lepsze to niż graffiti © MARIOBIKER1973

Jesienny wieczór © MARIOBIKER1973





