Synoptycy straszyli opadami na Lubelszczyźnie więc gdy rano zwlokłem się z wyrka i zobaczyłem, że się pomylili od razu poprawił mi się humor. Kilka wolnych godzin przed południem postanowiłem spędzić oczywiście na rowerze. Jako, że dzisiaj przybył mi kolejny roczek po drodze zastanawiałem się ile to już lat nabijam kilometry. Wyszło bardzo dużo ;), w przyszłym roku będzie okrągła cyferka. Jazda na rowerze nadal sprawia mi wielką frajdę i nie zamierzam z niej rezygnować. Chociaż pamiętam głupie uśmieszki i komentarze (na szczęście to stare czasy) gdy spotykałem "ziomali" (w autkach) gdzieś na trasie. Więcej o Emilcinie => http://pl.wikipedia.org/wiki/UFO_w_Emilcinie
1) Niedrzwica - Borzechów - Chodel - Komaszyce - Emilcin - Poniatowa - Bełżyce - Wierzchowiska - Borkowizna - Niedrzwica 2) Wieczorne kręcenie się po okolicy ;)
1) Niedrzwica - Sobieszczany - Wilkołaz - Kłodnica - Borzechów - Wierzchowiska - Bełżyce - Czółna - Niedrzwica Pogoda zrobiła się tak rowerowa, że grzechem byłoby tego nie wykorzystać :) Na więcej nie pozwolił brak czasu. 2) Niedrzwica - Strzeszkowice - Krężnica - Lublin (praca)