W ciągu ostatniej doby pogoda zwariowała. Wczoraj rano było pięknie i sucho, wieczorem deszcz a dzisiaj rano śnieżyca. W okolicach południa pogoda się poprawiła i mogłem pokręcić się troszkę po okolicy. Niestety śnieg szubko topniał i wody było wszędzie co niemiara.
Dzień spod znaku "biegamy po urzędach" ;) Z samego rana wycieczka do Kraśnika. Wiało strasznie i dopiero w drodze powrotnej jechało się przyjemnie. Lecz żeby nie było zbyt kolorowo delikatnie zaczął prószyć śnieg i o suchej nawierzchni można było zapomnieć. Później szybka wizyta w Bełżycach. Papierologia prawie ogarnięta :D Wieczorem do pracy i niespodziewanie uzbierała się setka.
Pogoda o niebo lepsza niż przez ostatnie kilka dni. Troszkę wiało ale było słonecznie i co najważniejsze SUCHO. Niedrzwica - Borkowizna - Borzechów - Kłodnica - Leśniczówka - Sobieszczany - Kiełczewice - Strzyżewice - Osmolice - Niedrzwica http://www.gpsies.com/map.do?fileId=pweksrbcpghsvqkm
Rano mino nienajlepszej pogody do pracy a po niej razem z przyjaciółmi pomagałem podczas "III Dychy do Maratonu". Mimo, że była to nocna edycja na starcie stanęło prawie 1200 zawodników !. Zabawa jak zawsze była wyśmienita. Po zawodach oczywiście do domku i spaś.