Niestety ale chyba jesień nadchodzi. Rano szron i -2C. Kolejny dzień pracy (fuchy) na świeżym powietrzu, nieźle wiało ale przynajmniej przez cały dzień świeciło słoneczko. Po południu znalazłem chwilkę aby odwiedzić rodziców a wieczorem na dyżur.
Razem z synem wybrałem się do Bychawy na wycieczkę pt. "Rowerem po Gminie Bychawa". Spotkałem tam kilka osób z RL i jakoś dało się wytrzymać. Pan który prowadził naszą grupę w bardzo zawiły i mało ciekawy sposób opowiadał o miejscach na trasie naszej wycieczki. Mocno zniesmaczeni tym faktem urwaliśmy się wcześniej. Przynajmniej pogoda dopisała i nie był to całkiem stracony dzień a wieczorem do pracy. https://picasaweb.google.com/116105494439608775503...