Wczesnym rankiem razem z grupą lubelskich rowerzystów udałem się do Nałęczowa. Tam razem z miejscowymi bikerami w bardzo lajtowym tempie ruszyliśmy do Lublina. Oprócz nas do Lublina dotarły grupy rowerzystów z Lubartowa, Łęcznej, Nałęczowa, Puław i Zamościa. Wszyscy razem zrobiliśmy przejazd po mieście w ramach V Parady Rowerowej.
Z samego rana wizyta u stomatologa - nieprzyjemnie (finansowo). Wieczorem do pracy. Po drodze złapałem uczestników Masy Krytycznej. Udało się mam zrobić sobie fotkę z Andrzejem Sewerynem.
Rano wracając z pracy mojemu Kelly'sowi stuknęło 80150 km. Objechanie Ziemi dwa razy zajęło mi dokładnie 3170 dni (od 20.09.2006). Nie jest to jakiś rewelacyjny wynik w takim czasie bo średnio na każdy dzień wyszło około 25,3 km. mam nadzieję, że spokojnie wytrzyma do 100 kkm a może i więcej.
Wieczorem razem ze starszym synem Patrykiem wybrałem się na wycieczkę po okolicy (Niedrzwica - Leśniczówka - Kiełczewice - Osmolice - Niedrzwica ). Pogoda dopisywała, niestety jak to ostatnio bywa nie mogło obyć się bez deszczu. W Piotrowicach zaczęło padać więc postanowiliśmy przeczekać deszcz na przystanku. Gdy wydawało się, że jest już po deszczu ruszyliśmy w dalszą drogę. Po kilku kilometrach wpakowaliśmy się w potężną burzę która nie zostawiła na nas suchej nitki.
W południe szybki locik po odbiór nowych ciuszków na rower (nowy wzór na 2015 rok). Wieczorem do pracy i aby tradycji stało się zadość po drodze oczywiście zmokłem. Na trasie spotkałem kolegę z RL-a KrzyśkaP.