Dzisiaj mojemu Kelly'sowi stuknęło 100 kkm. Nie jest to jakiś porywający wynik bo potrzebowałem na to 3478 dni, co daje średnio 28,76 km na dzień. Z pierwotnej specyfikacji pozostała tylko rama i kilka innych drobiazgów. Puki co skarbonka jest pusta i trzeba dalej na nim śmigać ;) 20.09.2016 stuknie mu równe 10 lat więc jeśli uda mi się dotrzeć do mety Maratonu Północ-Południe będzie podwójna okazja do świętowania :)
Świąteczny poranek przywitał mnie temperaturą -2C i mgłą gęstą jak mleko. Na szczęście z godziny na godzinę było już coraz lepiej. Gdy wieczorem wracałem z pracy było już wiosennie :).