Zamiast jak normalny człowiek pójść spać po nocnym dyżurze to mi zachciało się biegać ;) Na początek pokonałem 10 km w I Biegu Koziołka a następnie szybko przebrałem się w rowerowe ciuszki i wyruszyłem na trasę 4. Maratonu Lubelskiego. Razem z przyjaciółmi obstawialiśmy całą trasę maratonu. Na metę dotarłem z ostatnimi biegaczami i to dla nich największe wyrazy uznania za determinację i walkę na trasie. Wracając do domu załapałem się na darmowy prysznic (szkoda, ze taki zimny i z gradem).
Piękna pogoda od samego rana a czasu na rower niewiele :( takie życie. Pokręciłem się po okolicy przy okazji załatwiając kilka zaległych spraw. Wieczorem do pracy (na szczęście zdążyłem przed deszczem :) ).
Piękny świąteczny dzień wiec trzeba go było wykorzystać na sportowo. W samo południe brałem udział w biegu przełajowym w ramach I Otwartych Mistrzostw Polski "Biegusiem.pl ". A wieczorem tradycyjnie do pracy.